16.12.2017

T'au breachers

Kolejny oddział piechoty, tym razem są to breachersi uzbrojeni w broń o krótkim zasięgu.



14.12.2017

T'au firewarriors

Przyszła pora na speedpaintową klasyczną piechotę Tau.



12.12.2017

T'au - Ethereal & Marksmen

Dziś mała drużyna wsparcia, czyli rozdający buffy ethereal oraz rozdający markery marksmeni.



MMAK - Findar/Gorekhan

Dzień dobry!

Szanowne państwo-draństwo pozwoli, że w imieniu swoim, czyli QC, oraz Maniexa przedstawię wam kolejny wywiad przeprowadzony w ramach cyklu Między Młotem, a Kowadłem!


Listę wszystkich opublikowanych do tej pory wywiadów znajdziecie na blogu DansE MacabrE.

Założeniem serii jest przeprowadzenie wywiadów z blogerami skupionymi wokół założonego przez FireAnta serwisu Wrota - polska sieć blogów bitewnych.


Bohaterem kolejnego odcinka jest Findar, który od maja 2014 roku prowadzi blog Diariusz RPG.



Kwestionariusz osobowy...

...osoby rozpytywanej.

Wywiad zaczniemy od szybkiego kwestionariusza osobowego:




Nim przejdziemy do wywiadu drodzy czytelnicy zechcą włączyć sobie wybrany przez Findara teledysk.

Wywiad...

...czyli między młotem a kowadłem.

Czemu Hurt w wykonaniu Johnego Casha i co sądzisz o filmie Logan, czyli ostatniej części Wolverina?
Findar: Logan arcydziełem filmowym nie jest, ale na pewno jednym z najlepszych filmów o superbohaterach. Super moce głównych postaci nie są wątkiem pobocznym,a jednocześnie nie sprowadzają fabuły do serii luźno powiązanych scen przeładowanych efektami specjalnymi. Odkąd obejrzałem Logana Hurt trafiło na moją youtubową playlistę, która zawsze leci w tle kiedy maluje figurki. Kiedy wziąłem się za odpisywanie na pytania wywiadu, właśnie leciała z głośników, wybór był prosty.
Czy pamiętasz swoje pierwsze spotkanie z grami bitewnymi? Jak zaczęła się Twoja przygoda z figurkami? W którym to było roku?
Findar: 20 lat temu poszedłem kupić podręcznik do RPG w katowickim Undergroundzie, zobaczyłem ludzi grających w Chronopie i kupiłem blister Pierworodnych (rycerz z dwuręczną maczugą i rycerz z maczugą i tarczą) patrząc na moją najnowszą armię Stormcastów i oddział Liberatorów, widzę, że historia zatoczyła koło.
Od kiedy prowadzisz bloga i co skłoniło cię do takiej aktywności w sieci?
Findar: W 2014 roku miałem przerwę od bitewniaków, za to więcej grałem w RPG. Blog miał służyć jako baza pomysłów na przygody oraz być miejscem gdzie je spisuję. Kiedy zacząłem więcej grać w biewniaki, nie chciałem tworzyć kolejnego bytu, szczególnie, że nie wrzucam aż tylu notek. Stąd myląca nazwa bloga.
Dlaczego zdecydowałeś się na taką platformę blogową i co uważasz za jej największą zaletę?
Findar: Używam gmaila, ta platforma jest z nim powiązana i tyle.

Jak często sprawdzasz licznik odwiedzin? Czy popularność bloga ma dla ciebie znaczenie, jeśli tak to jak promujesz swój blog w sieci?
Findar: Zerknę z ciekawości po wrzuceniu notki, czy ktoś w ogóle czyta.
Śledzisz polską blogosferę? Aktywnie komentujesz prace innych twórców, czy ograniczasz się do biernego podglądania?
Findar: Staram się śledzić i komentować, sam wiem jakie to przyjemne kiedy jest jakaś informacja zwrotna pod notką.
Swojego bloga prowadzisz od kilku lat, jak oceniasz poziom komentarzy publikowanych przez internautów? Jak zmieniało się to na przestrzeni lat?
Findar: Poziom komentarzy na blogach zawsze był wysoki szczególnie w porównaniu z facebookiem czy forami.
Czy jakiś komentarz szczególnie utkwił ci w pamięci?
Findar: Konkretnego nie mam, ale każdy cenię.

Czy masz jakieś ulubione blogi, które regularnie odwiedzasz? Jeśli tak to które?
Findar: Staram się codziennie zaglądać na blogi zrzeszone na Wrotach, najczęsciej wpadam do Maniexa i QC.
Jak dużo czasu poświęcasz na hobby? Masz swój warsztat?
Findar: Różnie, pracuje zrywami. Zdaża się kilka godzin dziennie szczególnie nocnych, a zdarzają się tygodnie zastoju.
W twoim warsztacie dominują produkty jednej firmy, czy lubisz eksperymentować i wciąż szukasz nowych rozwiązań?
Findar: Jeśli chodzi o figurki lubie nowości, dominuje GW, ale nie brakuje innych producentów. Jeśli chodzi o narzędzia to do tej pory głównie farbki od GW, teraz eksperymentuje z Army Painterem i jestem zadowolony z ceny i jakości nowych farbek.
Jesteś bardziej modelarzem, kolekcjonerem czy graczem?
Findar: Przede wszystkim graczem! Potem kolekcjonerem, a na końcu malarzem, co widać po moich pracach. :)
Skąd czerpiesz inspirację? Czy przygotowujesz sobie materiały poglądowe przed malowaniem lub modelowaniem? A może kierujesz się jedynie swoją wyobraźnią?
Findar: Inspirację czerpię zewsząd, czyli internet, książki filmy. Jeśli chodzi o schematy kolorystyczne staram się zawsze stworzyć własne, a nie sugerować się proponowanymi przez producenta.

Jaką figurkę chciałbyś pomalować jeszcze raz?
Findar: Orków i Krasnoludów bez względu na producenta, zawsze fajnie się maluje i chyba nigdy się nie znudzą.
Jakiej figurki nie chciałbyś pomalować ponownie?
Findar: Land Raider, Arachnarok - duże modele bez aerografu to dla mnie męczarnia.
Ile modeli znajduje się w twojej kolekcji, wyprodukowała je jedna firma czy pochodzą z różnych źródeł? Czym kierujesz się podczas wyboru figurki? Produkty której firmy polecasz?
Findar: Przekrój producentów. Było kilkaset, ale armia orków do 40k poszła pod młotek. Teraz jest ponad setka i znów rośnie. Chyba mam poważny problem. ;)
Gdzie najczęściej kupujesz modele i akcesoria modelarskie? Masz swój ulubiony sklep internetowy lub portal aukcyjny?
Findar: Najczęściej allegro i targowisko na FB, ale ze sklepów za najlepszy uważam Battle Models.
Jakie jest twoje ulubione uniwersum/system?
Findar: WSZYSTKIE ŁORHAMMERY. :P
Figurka, którą najchętniej dodałbyś do swojej kolekcji, ale którą ciężko zdobyć?
Findar: W przeciwieństwie do większości nie mam sentymentalnego podejścia do starych modeli. Lubie nowe wzory i możliwości jakie dają nowe metody produkcji. Brak jakiegoś nieprodukowanego już ołowianego żołnierzyka nie zakłóca mojego spokoju. Teraz poluje na Stardrake do Stormcastów z AoS, ale że nie jest tani, powolutku odkładam pieniążki.
W jaką grę chciałbyś zagrać ponownie, ale z różnych powodów nie możesz?
Findar: Infinity - z braku czasu na kolejny system pozbywam się figurek, ale w idealnym świecie, gdzie czas jest z gumy chętnie bym i w niego pograł.
W jaką grę nie chciałbyś zagrać ponownie?
Findar: Warhammer Fantasy Battle - chyba nie muszę wyjaśniać, a komu muszę... to i tak nie zrozumie. ;)

Jak twoi najbliżsi reagują na hobby?
Findar: Tolerują. :)
Uczestniczysz w wydarzeniach związanych z grami bitewnym? Turnieje, konwenty? Jeśli tak, to jakie wydarzenie polecasz/wspominasz najlepiej?
Findar: Polecam turnieje Warheim FS organizowane przez QC, staram się brać udział w turniejach gier, do których maluje figurki czyli AoS, Warheim FS, Malifaux ale wiadomo, że różnie bywa z czasem, szczególnie kiedy trzeba wyjaśnić żonie, że w wolną sobotę spędzę 8 godzin nad figurkami....
Jakie masz plany modelarskie na najbliższą przyszłość?
Findar: Pomalować wszystkich posiadanych Stormcastów, a w ramach odpoczynku dokończyć drużynę skavenów Blood Bowla.
Gdzie widzisz siebie hobbystycznie za 5 lat?
Findar: Pewnie zbierającego figurki do kolejnego nowego systemu, chociaz obiecałem sobie, że już wystarczy. ;)
Gdybyś miał taką możliwość - jaką książkę lub film chciałbyś zobaczyć w wydaniu figurkowym?
Findar: Bitewniak w klimatach Malazjańskiej Księgi Poległych to było by to!

Czy masz jeszcze jakieś hobby poza wargamingiem? Jeśli tak to jakie?
Findar: Klasyczne RPG.
W jakie systemy RPG grasz?
Findar: WFRP, Świat Mroku 1 i 2 edycja, Savage Worlds i sporo autorek, które wyciągają co najlepsze z powyższych. W tym roku króluje WFRP.
Który jest twoim ulubionym?
Findar: Świat Mroku, bez względu na edycję i to czy gram śmiertelnikiem, wampirem czy innym wilkołakiem. Jest to też system w którym najbardziej lubię prowadzić. Warhammera i settingi fantasy lubię ze względów sentymentalnych, ale postacie które najbardziej zapadły mi w pamięć to mój Brujah z Chicago lat '80, podobnie z pomysłami na scenariusze i kampanię, najłatwiej przychodzą właśnie w tych klimatach.
Jak często grasz?
Findar: Przez długi czas grałem regularnie raz w tygodniu, ostatnio niestety raz w miesiącu lub rzadziej.

Wolisz być MG czy graczem?
Findar: Zależy od tego na co jestem bardziej nakręcony w danym okresie. Mam też to szczęście, że dwóch znajomych – (pozdrawiam Quasa i QC) preferują bycie MG, więc znacznie częściej jestem graczem.
Czy zauważasz jakąś różnicę w odbiorze RPG i bitewniaków przez rodzinę i bliskich?
Findar: Na pewno  łatwiej wytłumaczyć  o co chodzi w bitewniakach, w końcu to takie planszówki, tyle że trzeba samemu sobie plansze zrobić. Żeby wytłumaczyć komuś na czym polega RPG, jednocześnie nie zapraszając tej osoby na sesję jest dosyć trudno. Ale żona zdecydowanie woli RPG, przynajmniej nie wydaję na to pieniędzy i nie zagracam mieszkania kolejnymi figurkami.
I jeszcze jedno pytanie od Maniexa. Od jak dawna grasz w Warheim FS i jak poznałeś ten system?
Findar: W Warheim FS gram od początku. A rozwijając wypowiedź miało to wszystko miejsce ponad dekadę temu, przez co szczegóły mogą odbiegać od rzeczywistości. Regularne rozgrywki w WFRP z QC poskutkowały odkupieniem od innego znajomego armii Vampire Counts  - rok bodajże 2006. Po kilku bitwach które można by policzyć na palcach jednej ręki, uświadomiłem sobie, że Warhammer Fantasy Battle to nie jest gra dla mnie. Pamiętam, też że był to okres kiedy mieliśmy przerwę w RPG, ponieważ QC odbywał służbę wojskową. Wtedy znajomy od którego odkupiłem armię VC, pokazał mi Mordheim i od niego skserowałem podręcznik do tej zacnej gry (może niezbyt chlubny czyn, ale oryginał już był bardzo trudno dostępny). Przeszkolony przez znajomego, rozegrałem kilka gier ze Szczerym i Torinem, a jak QC przyjeżdżał na przepustki, również nam towarzyszył. Regularne granie w Mordheim w tym towarzystwie owocowało coraz większą ilością modyfikacji. QC podjął się wtedy tytanicznej pracy spisania tego wszystkiego, okraszenia fluffem itd. Dłuuugo graliśmy po prostu w Mordheim z domowymi udziwnieniami. QC produkował kolejne pdfy, niczym królik na końskich dawkach viagry. Każdy kolejny obszerniejszy i coraz mniej mający wspólnego z oryginalnym Mordheimem. W końcu jeszcze na forum Najmita ogłosił konkurs na nazwę gry w którą te wszystkie dodatkowe zasady zmieniły poczciwego świętej pamięci Mordheima. Wygrał Warheim Fantasy Skirmish i od tego momentu oficjalnie „gram w grę”.
Gdybyś mógł zadać pytanie bohaterowi następnego wywiadu, to o co byś zapytał?
Findar: Jak udaje ci się wygospodarować czas na hobby.
I który z wyWrotowców powinien być bohaterem następnego wywiadu?
FindarDwalthrim z bloga Kuźnia Dwalthrima.
Dziękujemy za wywiad. Życzymy Ci wielu kolejnych sukcesów, udanych projektów i wszystkiego tego czego potrzebujesz!

Zakończenie...

...czyli do następnego razu.

...a szanownemu państwu-draństwu dziękujemy za lekturę.

Jeśli podoba się Wam ten cykl dajcie znać w komentarzach oraz udostępnijcie wpis na portalach społecznościowych.

Ach, zapomniałbym! Który z wyWrotowców zgodnie z życzeniem szanownego państwa-draństwa miałby być bohaterem kolejnego wywiadu?

09.12.2017

T'au stealthsuits

Jedziemy z T'au na speedzie, tym razem pora na dwa oddziały Stealh Suitów. To jedne z moich ulubionych figurek z tej frakcji. Pomalowani na mega speedzie. Szybciej nie potrafię :-) Pomijając głowę kroota, najwięcej czasu zeszło na cyzelowaniu efektu włączonej "czołówki".




07.12.2017

Tau Devilfish

Jakby ktoś powiedział mi miesiąc temu żebym zaczął zbierać nową armię do 40k i żeby to było Tau to tylko postukałbym się w głowę z politowaniem.

Miesiąc później...

Tak się jakoś złożyło że wpadł do mnie stary kumpel. Zostawił karton ludzików których nie potrzebował i wyniósł karton planszówek których ja nie potrzebowałem. I w ten sposób stałem się posiadaczem małej armii Tau na 900 punktów :-)

Założenie z mojej strony było proste. Pomalować ich w jak najkrótszym czasie, bo albo ich zrobię od razu, albo nigdy i będą dalej gnić w kartonach. W realizacji zamiaru miała pomóc technika malowania, czyli sam aerograf, washe i gąbka, jak przy malowaniu pojazdów historycznych. Pędzla użyłem tylko tam, gdzie nie było innego wyjścia. W ten sposób udało mi się zrobić całość w nieco ponad tydzień. Właściwie to całość oprócz krootów, których trzeba niestety pomalować tradycyjnie i będę to jeszcze musiał zrobić... kiedyś... :-)

A póki co na dobry początek transporter piechoty - Devilfish.





04.12.2017

Meganobz

Jedziemy dalej z oraskami. Dzisiaj cieżka piechota - meganoby czyli orkowa odpowiedź na terminatorów space marines. Ta banda chłopaków uzbrojona jest w combi-skorche i power-clawy.





02.12.2017

Blood Ravens - Redemptor Dreadnought

Przyszła w końcu kolej żeby go opublikować. Pomalowany był jeszcze w sierpniu, ale zaginął na w gablotce i nie mógł się doczekać żeby mu zrobić fotki. Nowy primarisowy dredek w całej swojej okazałości. Zbudowałem go w wersji z dwiema obrotówkami, choć ta większa jest wsuwana w ramię i można ją wymienić na dużą plazmę, ale ja od zawsze wolałem dużo dakka.






30.11.2017

FKB XXXIX: Ulepki

Obecna edycja Karnawału ludkowego nosiły tytuł Ulepek, a prowadzi ją Pepe z bloga Fantasy w Miniaturze.

Tuż po ogłoszeniu tematu stwierdziłem, że to idealna pora na kolejne podejście do ulepienia squiga, jednakże listopad okazał się wielką przeszkodą w realizacji tego planu. Ostatecznie hobbystycznie nie wyszło tak źle, ale jestem trochę w plecy ze wszystkim, a szczególnie z graniem.

Tym niemniej zrobiłem kilka fotek moich ulepków z czasów głębokiej podstawówki. Była to zdaje się jakaś 6 klasa i czasy, kiedy zaczynałem z hobby. Materiał modelarski to oczywiście modelina, a malowanie prezentuje ogólny poziom jaki wtedy trzymały moje ludziki :-)

Zaczynamy od Squiga, a konkretnie od Gobbli, której zdjęcie widniało na tylnej części okładki do podręcznika do Warhammera Questa.



Ten zielony misio to miał być ork - obsługant orkowej balisty, która była zrobiona z klocków lego :-)


A na koniec Stone Troll w pełnej krasie.



Żeby nie wyszło tak do końca, że postanowiłem zaniżyć poziom tej edycji swoimi flashbackami dorzucam squiga którego ulepiłem kilka lat temu, już z Green Stuffu.



29.11.2017

Malowanki Doroty

Jak już wspominałem, młoda (niecałe 6 lat) zaczęła okupować biurko malarskie. Na życzenie publiczności prezentuję jej dwóch pierwszych gobasów - pomalowanych samodzielnie.

Ludki oczywiście trafiły do jej osobistej gablotki.




28.11.2017

Ork Kill Tank

Dziś pora na moją ogromniastą konwersję do armii orków. Podstawą był rzecz jasna czołg KW-2 w skali 1:35. Do tego doszło sporo różnych bitsów jakie się pałętały pod ręką i nie tylko.

Z efektu końcowego jestem całkiem zadowolony, dodam jeszcze kiedyś squiga jak znajdę jakiegoś nadmiarowego. Zdjęcia wyszły lekko koślawe z kadrowaniem, bo ten czołg ledwie mi się zmieścił w namiocie bezcieniowym.






26.11.2017

Grot Tanks

Kolejne czołgi gretchinów, tym razem są to rzeźby z oferty Max Mini.

Pojazdy są naprawdę fajnie zaprojektowane i jeszcze lepiej wykonane. Jakość odlewów bije na głowę nie tylko fatalne produkty Warlorda, ale nawet i Forge Worlda. Wszystko jest idealnie spasowane, a elementy łączą się ze sobą jak klocki Lego.

Wykonanie wykonaniem ale i samo wzornictwo dla mnie to strzał w dziesiątkę. Pojazdy są fajnie kreskówkowe i przywodzą na myśl stare strzelanki z salonów gier, a przy okazji każdy ma swój indywidualny styl, co świetnie oddaje charakter goblińskich samoróbek.





23.11.2017

Objective markers

Drobne przeszkadzajki w postaci objective markerów. Jeden z nich to antena do komunikacji z orbitą, druga to kawałek genokrada w formalinie :-)



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...